Forum neurologiczne » Zaburzenia snu » Zaburzenia snu i paraliż przysenny

Zaburzenia snu i paraliż przysenny

Witam,

piszę tutaj, bo to dla mnie ostatnia deska ratunku.
wszystko zaczęło się około rok temu od paraliżu przysennego. występował coraz częściej, co drugą noc, a po całym zdarzeniu miałam silne zaburzenia widzenia i piszczenia w uszach. neurolog podejrzewał padaczkę, jednak w EEG głowy nic *konkretnego i pewnego* nie wyszło, drobne zaburzenia, ale w granicach normy. przy okazji rezonansu znaleźli małego naczyniaka żylnego, ale powiedzieli mi, że to nie ma nic wspólnego z moją przypadłością, odesłali mnie do poradni zaburzeń snu w Warszawie, tam inna Pani doktor (neurolog) na paraliż przysenny przepisała mi Asertin, który podobno działa na napięcie mięśniowe i od tego czasu pozbyłam się problemu. jednak NIE NA DŁUGO. postanowiłam odstawić lek i przez 1,5 miesiąca było super (mimo wielu stresów, sesji na studiach, nieregularnego trybu życia, chodzenia spać o przeróżnych porach!). podczas ferii wróciły moje zaburzenia, co prawda bez paraliżu, ale podobnie dokuczliwe. wróciłam do Asertinu, ale to na nic, kompletnie przestał działać. budzę się w środku nocy zalana potem, piszczy mi w uszach, cały obraz przed oczami faluje, drga, pulsuje, a na skórze mam takie nieprzyjemne uczucie odrętwienia (podobne jak kiedyś po paraliżu przysennym), w skroniach czuje mocne pulsowanie, czasami mam też uczucie duszności kiedy próbuję zasnąć ponownie. dodam, że mam tachyarytmię (biorę na nią aktualnie Propranolol).

bardzo proszę o pomoc. do jakiego lekarza powinnam się zwrócić? czy to może być związane z sercem, krążeniem, błędnikiem, a może to jednak jakaś odmiana padaczki? zdaję sobie sprawę, że to nic poważnego, ale utrudnia normalne funkcjonowanie, w ciągu dnia jestem przez to niewyspana, mam problemy z koncentracją.

zależy mi żeby pozbyć się tej dziwnej przypadłości.
pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

Ewelina 2013-03-11, 14:31

Miałam podobną sytuację, z tym, że w mojej *bajce* główną rolę odgrywała Melatonina. Działała, nie powiem, że nie, ale po pewnym czasie przysparzała mi więcej szkody (bóle głowy) niż pożytku (i tak źle sypiałam). Odstawiłam więc ją na jakiś czas, ale po kilku miesiącach musiałam wrócić do tabletek. Wróciłam do Melatoniny, która nie działała w ogóle. Nic, zupełnie. Kręciłam się w łóżku każdej nocy. Ostatnio znajomy polecił mi Forsen. Jeszcze nie kupiłam, bo doświadczenie nauczyło mnie sceptycyzmu, ale podobno jest on lepszy od innych dostępnych środków.

Magda 2013-03-16, 12:06

Ja stosuję go od 3 dni i póki co, jest bardzo dobrze. Szklanka ciepłego mleka, jedna kapsułka Forsenu i śpię lepiej, a na drugi dzień jestem dość swieży. Czuję, że może być jeszcze lepiej :)

imie 2013-03-20, 00:13