Witam. Moja choroba zaczęła się 15 miesięcy temu - opuchnięte stopy do kostek, bóle na kolanach *przemieszczające się*, ból w nogach, miednicy, stawach kolanowych na przemian piekący oraz rozrywający ból w pachwinach kończyn dolnych.
Chodziłam po wielu specjalistach - chirurg naczyniowy, kardiolog, reumatolog, ginekolog, lekarz od tarczycy, neuro - chirurg, chirurg, neurolog, lekarz od tkanki łącznej, alergolog (jestem uczulona na siarczan niklawy), dermatolog, ortopeda oraz lekarz od metabolizmu kostnego.
Miałam wykonywane badania na boreliozę, Waaler- Rosego, krwi, dopplerowskie USG żył, rentgen stawu kolanowego, bioder i karku, USG kolan, dnę moczanową, ANA Hep 2, hematologię, immunologię, przeciwciała (TPO, TG, TSH, FT4).
Robiąc te badania i będąc badana przez w/w specjalistów, wyniki nie wykazywały jakichkolwiek nieprawidłowości.
Miałam wykonywaną też blokadę kolan (Hialux), która zelżyła ból na 3 tygodnie, a po tym czasie ból powrócił.
Neurolog skierował mnie na rezonans magnetyczny kręgosłupa dolnego. Wykazał on, cytuje wynik: *Umiarkowanie odwodnienie i śladowe zwężenie tarczy międzykręgowej L4/L5. Drobny obszar podwyższonego sygnału w pierścieniu włóknistym na tym poziomie świadczy o uszkodzeniu pierścienia włóknistego. Cech dyslokacji elementów tarczy międzykręgowej nie widać.
Nie widać dyslokacji elementów pozostałych tarcz międzykręgowych w odcinku lędźwiowym. Pozostałe tarcze międzykręgowe zachowane. Otwory międzykręgowe nie zwężone. Kręgi lędźwiowe bez cech patologicznej przebudowy. Stożek rdzenia kręgowego prawidłowy. Wysokość trzonów kręgów zachowana. Stawy międzywyrostkowe bez cech patologii.”
Nie znalazł bezpośredniej przyczyny moich bólów.
Ortopeda, po wstrzyknięciu hialuxu, nie wiedząc co dalej ze mną i moim bólem zrobić skierował mnie do lekarza metabolizmu kostnego, z podejrzeniem raka kości. Po konsultacji z lekarzem metabolizmu kostnego, jakakolwiek dolegliwość z dziedziny ortopedii została wykluczona (osteoporoza również). Natomiast zasugerował badanie rezonansu na kręgosłup szyjny i piersiowy, przypuszczając ucisk jakiegoś guza lub torbiela na któryś z nerwów.
W międzyczasie wykonałam USG pachwin kończyn dolnych, oraz USG jamy brzusznej, z wykluczeniem nerek jako przyczyny moich bólów w pachwinach.
Ponownie skonsultowałam się z neurologiem, który za główną przyczynę mojej choroby uznał essicę ”jelito grube” (które było w stanie zapalnym, jak wykazywał opis USG jamy brzusznej). Skierowanie na badania, które mi podpowiedział lekarz od metabolizmu kostnego (rezonans), neurolog uznał za niekonieczne.
Jednak po wykonaniu kolonoskopii wszystko wyszło prawidłowo, bez zapalenia lub owrzodzenia, jakichkolwiek narośli jelita grubego.
Lekarze wykonujący te badanie, których zapoznałam po krótce z moja chorobą, uznali, że to jelito było po prostu punktem zaczepienia przez neurologa.
Od sierpnia tamtego roku należę do Poradni Bólu i zażywam Nafopan Jelfa, który jako jedyny już trochę uśmieża mój ból – niestety na coraz krócej.
Po 15 miesiącach choroby wiem jedynie, że opuchnięcia stóp i kostek oraz gulki na kolanach były objawami alergologicznymi. Po zastosowaniu Xyzak 1tab. na noc w okresie tygodnia objawy te zanikły.
Nie wiem, co robić, do kogo iść i jak dalej żyć z tym bólem.
Jak znaleźć przyczynę bólu?
Pozdrawiam
Jolanta, lat 39.
JolantaL. 2012-02-06, 21:46
Czy lekarze wykluczyli stan zapalny węzłów chłonnych , lub całego układu limfatycznego?
stachu 2012-04-15, 19:14